Tarnów: parking "park & ride" świeci pustkami
WYDARZENIA - Region Tarnowski
niedziela, 06 marca 2016 00:00

Parking „za torami” w Tarnowie (vis – a – vis dworca kolejowego), którego budowa kosztowała 17 milionów złotych, świeci pustkami. Władze miasta rozkładają bezradnie ręce. Pomysłu jak to zmienić niema. I raczej nie będzie. A jeszcze kilka lat temu, od obecnego włodarza Tarnowa Romana Ciepieli, byłego wicemarszałka Małopolski, „oberwało się” tym samorządowcom z subregionu tarnowskiego, którzy nie chcieli skorzystać z super pomysłu: budowy przy węzłach kolejowych, dużych parkingów. Ugiął się wtedy burmistrz Bochni Stefan Kolasiński, zdecydowane „nie” powiedzieli brzescy samorządowcy. Okazuje się, że mieli rację. Cudowny „lek” okazał się gigantycznym niewypałem.

Kasy jednak nie ma

Przed kilkoma laty zarząd województwa małopolskiego przekonywał gminy i powiaty subregionu tarnowskiego, że w nowej perspektywie unijnej, na lata 2014 – 2020, będzie mnóstwo pieniędzy na infrastrukturę drogową. Brzmiało przekonywująco. Samorządowcy ostrzyli sobie „ząbki” na ogromne dotacje. Powstawały pomysły: które drogi remontować, gdzie pobudować parkingi, chodniki, by mieszkańcy poszczególnych gmin, mieli gdzie zostawić samochód i przesiąść się do autobusu, pociągu czy innego środka lokomocji. Mówiło się, najgłośniej przed wyborami samorządowymi w 2014 roku, że każda gmina otrzyma nawet po kilka milionów złotych na inwestycje drogowe. Dzisiaj widać, że była to wielka ściema”. Środków jest o kilka razy mniej, remonty mogą dotyczyć tylko dróg powiatowych i to tylko tych, które łączą się bezpośrednio z siecią dróg  TEN-T (najogólniej mówiąc z autostradami). Szkopuł w tym, że takich dróg w subregionie tarnowskim, po prostu… nie ma. Władze powiatów liczą, że Komisja Europejska zgodzi się zaliczyć do tej sieci starą „czwórkę”, w ten sposób, po jednej drodze wyremontowałby powiat brzeski, bocheński i tarnowski. Jeśli Bruksela powie „nie”, kilkuletnia praca koncepcyjna pójdzie na marne.

 

Budujcie Parkingi

Kiedy zarząd województwa nakręcał pomysł, zachęcał jednocześnie do budowy parkingów wielopoziomowych koło stacji PKP. Miały takowe powstać w Tarnowie, Brzesku, Bochni, a w innych miejscowościach: Tuchów, Ciężkowice, Sterkowiec, Jasień, mniejsze parkingi. Początkowo tylko dwa samorządy: Tarnów i Bochnia wyraziły chęć realizacji takiej inwestycji. W Tarnowie parking powstał (o tym za chwilę), Bochnia ostatecznie z planów się wycofała. Burmistrz Bochni wypowiedział umowę z wykonawcą na budowę parkingu Park and Ride. Czterokondygnacyjny obiekt miał być wzniesiony wokół dworca kolejowego jeszcze w tym roku. – Urząd miasta odstąpił od umowy, dlatego że umowa nie może zostać zrealizowana. Sam wykonawca mówi o tym, że wykonanie obiektu zajmie 5-6 miesięcy, no więc nie ma szans na to, żeby skończyć do 31 grudnia. A ten termin jest terminem granicznym, jeśli idzie o środki kwalifikowane do rozliczenia. Gdyby wykonał wszystko do końca roku i wydane zostałyby wszystkie pieniądze, to miasto dostałoby określoną dotację – mówił dziennikarzom  burmistrz Bochni.


Tarnów: pusto  
Tarnowski parking świeci pustkami. Kosztował 17 milionów złotych. Może pomieścić 340 samochodów osobowych. Tymczasem jest ich codziennie około… dwudziestu. Okazuje się, że jest wykorzystany w pięciu procentach. _ na te dwadzieścia aut wystarczyło przywieźć kilka wywrotek żwiru i wystarczyłoby. Kosztowałby kilka tysięcy złotych, a nie 17 milionów - drwią niektórzy. I chociaż tarnowscy samorządowcy wierzą, że się to zmieni, nieoficjalnie przyznają, że parking mógł być dwa razy mniejszy. Dzisiaj to musztarda po obiedzie. Obiekt jest i póki co generuje gigantyczne koszty. Idziemy powoli w ślady Grecji, przeinwestowaliśmy tam, gdzie inwestować raczej nie powinniśmy.

 

Brzesko powiedziało: „nie”

Pewno niektórzy odbiorą te słowa, jak frazes uświęcony potrzebą chwili. Wolno im. Ale dzisiaj, z perspektywy czasu widać, że odpowiedzialnie zachowały się tylko władze samorządowe Brzeska, które uznały, że taki parking jest niepotrzebny. Jak będzie taka potrzeba, wybudują mniejszy, jednopoziomowy. Mieli rację. Burmistrz Brzeska Grzegorz Wawryka nie ukrywa, że sporo się mu „oberwało” za to, że „cudownemu projektowi” zarządu województwa powiedział zdecydowane nie. Ale sprawy nie chce komentować.

(mir)


Komentarze (2)

Pseudonim : MAH 24 marzec 2016 16:46
20 aut może zaparkować wzdłuż ul. Krakowskiej pod PKS-em, ale postawiono tam zakaz parkowania, żeby "zapełnić" nowy parking. To równie złodziejski pomysł, jak zakaz parkowania przy Błoniach w Krakowie, żeby ludzie wyskoczyli z kasy za parking pod Muzeum Narodowym.
Pseudonim : Jan 18 maj 2016 08:56
Trzeba zastanowić się nad tym

Napisz Komentarz

mniejsze | większe

busy
 

pro092017

Ostatnie komentarze

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz dla indywidualnych potrzeb użytkowników zgodnie z Polityką Cookies. Możesz je wyłączyć/zmienić w ustawieniach przeglądarki. .